Już w tę niedzielę odbędzie się druga edycja biegu "Zabierz Piesia do Międzylesia".  Podczas zawodów będzie można się spróbować swoich sił w canicrossie. Na temat inicjatywy oraz treningu z psami porozmawialiśmy z Jagną Wypych, współorganizatorką biegu, petsitterką i miłośniczką zwierząt oraz z Beatą Michalik, instruktorką canicrossu oraz właścicielką portalu biegamyzpsem.pl.

 

Marcin Pietraszek: Co was zainspirowało do zorganizowania biegu z psami w Międzylesiu?

Jagna Wypych: Wspólna miłość do biegania! Obydwie z Kasią Koprowską jesteśmy entuzjastkami biegania trailowego. Uwielbiamy biegać ze swoimi psami po leśnych ścieżkach pobliskiego Mazowieckiego Parku Krajobrazowego na terenie którego odbędą się nasze zawody. W Polsce niewielu właścicieli psów zabiera swoje czworonogi na wspólne wybiegania, choć z roku na rok liczba „sześcionogów” wzrasta. Organizując bieg z psem chcemy promować wśród biegaczy idee wspólnych treningów ze zwierzętami.

Jak wyglądały Twoje pierwsze kroki w canicrossie?

Jagna Wypych: Wszystko zaczęło się od treningów w uczelnianym klubie AZS SGGW. Na zgrupowaniach dostawałam od trenera plan treningowy przygotowany pod moje starty akademickie. Za każdym razem, kiedy wychodziłam na trening zabierałam ze sobą swojego psa. Zauważyłam, że wspólne wybieganie dają mu większą frajdę niż zwykły spacer. Po jakimś czasie uznałam, że chcę żeby moje treningi z psem były efektywniejsze. Szukając w internecie informacji na temat biegania z psem oraz poprzez wspólnych znajomych dowiedziałam się o treningach Beaty Michalik.

Beata Michalik: Canicrossem zaraziła mnie siostra. W Polsce wówczas ciężko było znaleźć osoby prowadzące treningi tego typu. Szukałyśmy, szukałyśmy i tak trafiłyśmy na czeski portal behejsepsem.cz, poznałyśmy instruktorów z Czech i pod ich okiem trenowałyśmy i przygotowałyśmy się do zawodów. Wspólnie nakręcałyśmy się z nimi na wyjazdach, obozach, czy wyścigach. Obecnie same prowadzimy portal biegamyzpsem.pl i treningi w kilku miastach w Polsce. Trening canicrossu nie jest trudny, ale specyficzny. Wystarczy trzymać się kilku zasad i można zaczynać wspólną przygodę!

O czym należy pamiętać przygotowując się do biegu z psem?

Jagna Wypych: Zacznijmy od tego, że nie każdy pies sprawdzi się w bieganiu canicrossowym. Jeśli chcemy powalczyć o trofea na zawodach powinniśmy postawić na greystery, eurodogi, wyżły i psy rasy północnych takie jak malamuty oraz husky. Są to rasy sprężyste, które potrzebują sporo kilometrów w łapach. Kiedy nasz pies jest urodzonym biegaczem warto kupić mu szelki, dzięki którym za pomocą amortyzowanej smyczy przypiętej do pasa, będziemy mogli stworzyć ze swoim psem swego rodzaju zaprzęg. Taka specjalistyczna uprząż pozwala na efektywniejsze bieganie z psem, a co za tym idzie na podkręcenie osiąganych na treningach prędkości.

Beata Michalik: Przede wszystkim zwracamy uwagę, aby nie przetrenować psa. Trening canicrossu najlepiej zacząć, gdy pies skończy pierwszy rok życia. Dobrze jest go napoić około 3 godziny przed treningiem. Należy Pamiętać o tym, aby pies miał z tego radość. Różnicować trening ze względu na miejsce, długość treningu, powierzchnię i partnerów do biegania. Znacznie łatwiej trenuje się w grupie innych biegaczy z psami. Najlepsze miejsca do uprawiania canicrossu to ścieżki leśne, parki, łąki, czy polne drogi. Powinno unikać tras asfaltowych. Pamiętajmy o odpowiednim sprzęcie dla nas i naszego psa. Warto zapewnić psu komfort w szelkach, które nie powinny uciskać mu klatkę piersiowej. My również musimy czuć się w pasie jak we własnej skórze. Nie może on modyfikować  naszego stylu biegania, czy powodować bólu pleców. Sama smycz powinna być amortyzowana. Tak wyposażeni możemy zaczynać trening! Pies radośnie ciągnie człowieka, ruch staje się bardziej dynamiczny i możemy rozwinąć naprawdę duże prędkości!  Przekonali się o tym uczestnicy ostatniego treningu, który mieliśmy okazję poprowadzić dla „Zabierz piesia do Międzylesia”. Możemy pokusić się o treningi właściwie z każdym psem pod warunkiem, że jest on zdrowy. Nie ważne, czy ma metr, czy 20 cm wzrostu. Najważniejsze, żeby sprawiało mu to równie dużą frajdę, jak człowiekowi.

Zakupiliśmy specjalistyczny sprzęt do canicrossu. Jak prawidłowo rozpocząć treningi ze swoim pupilem?

Jagna Wypych: Rozpoczynając treningi z psem trzeba podejść do tego tematu holistycznie. Przy ustalaniu dystansu oraz intensywności treningów należy wziąć pod uwagę wiek psa, stan jego zdrowia oraz panującą na zewnątrz temperaturę. Po czym stopniowo zwiększamy swój tygodniowy kilometraż. Podobnie jak ludzie, psy  potrzebują czasu na regenerację po wybieganiu. Mimo wielu podobieństw w bieganiu po treningu należy się wstrzymać z karmieniem psa, ponieważ może się to źle odbić na zdrowiu naszego pupila. Pamiętajmy również o odpowiednim nawodnieniu. Na wspólny trening zawsze zabierajmy miskę z wodą, żeby nasz pies mógł ugasić pragnienie.

Beata Michalik: Jeśli mamy taką możliwość, trenujmy pod okiem kogoś, kto dysponuje stosowną wiedzą. Na początku zacznijmy od krótkich dystansów 100-300 metrów, zróbmy przerwę na odpoczynek i przebiegnijmy kolejny odcinek. Z czasem wydłużajmy dystans. Jeśli uprawiamy z psem inne dyscypliny, warto mieć konkretne, osobne szelki do każdej z nich, tak, aby odpowiednio się mu kojarzyły. Na początku dobrze mieć z przodu dodatkowego motywatora, np. w postaci innego zaprzęgniętego psa. Z treningu na trening potrzeba ta będzie słabła. Pies, który lubi biegać, nie będzie mógł się doczekać sygnału startu,  będzie świetnie ciągnął.

Co canicross wniósł do Twojego planu treningowego?

Jagna Wypych: Dzięki wspólnym treningom mogę spędzać więcej czasu z Zoją - moim psem. Bieganie z nią daje mi podwójną radość, ponieważ oprócz solidnej dawki endorfin mogę dzielić się z nią swoją pasją. Jest moją dzielną towarzyszką na biegowych ścieżkach oraz motywuje mnie do wychodzenia na dwór.

Beata Michalik: Zaczęłam biegać szybciej, a mój wyżeł jest wybiegany. Trenujemy canicross 2-3 razy w tygodniu. Latem robimy kilku miesięczną przerwę. Ale Każdy mój,  nawet samodzielny trening, wykonuję z myślą o canicrossie. Uważam, że nie ma lepszego motywatora od psa.

Rozmawiamy, ponieważ za kilka dni odbędzie się druga edycja biegu. Jakie atrakcje będą czekać na biegaczy 18 września?

Jagna Wypych: Bardzo nas cieszy, że z roku na rok rośnie zainteresowanie naszym biegiem. Zawody te są biegiem charytatywnym. Dzięki wsparciu sponsorów rok temu zebraliśmy łącznie ponad 4 tysiące złotych, które przekazaliśmy na rzecz fundacji AST oraz Argos, które zajmują się pomaganiem bezpańskim pupilom. W tym roku będziemy kontynuować zbiórkę na rzecz wspomnianych fundacji. 18 września na biegaczy będą czekały biegi na dystansach 5 oraz 10 km. Ponadto w tym roku do programu imprezy dołączył marszobieg. Zapisy na biegi zostały zakończone, a wszystkich chętnych zapraszamy do przybycia na imprezę i kibicowania. Na biegaczy oraz miłośników zwierząt będą czekały różne atrakcje przygotowane przez współpracujące z nami fundacje oraz naszych sponsorów.

Więcej szczegółów na stronie internetowej biegu http://bieg.argos.org.pl/

 

Rozmawiał Marcin Pietraszek

Dyskusja

Wysyłając dane z tego formularza akceptujesz politykę prywatności Mollom.

Wysłane przez Marek (niezweryfikowany) w pon., 2016-09-19 21:04

bardzo fajna inicjatywa, świetna atmosfera, kto nie był niech żałuje!

Wysłane przez Marek (niezweryfikowany) w pon., 2016-09-19 21:10

bardzo fajna inicjatywa, świetna atmosfera, kto nie był niech żałuje!