A ty synku, jak często pijesz magnez?

Wiele osób uskarża się na bóle głowy, bezsenność albo zbyt szybkie męczenie się. Zazwyczaj problemy te utożsamiane są ze stresem, ale czy wiecie, że to wcale nie musi być jedyna przyczyna takich objawów?

Jedna z moich podopiecznych, początkująca biegaczka, przez długi czas zmagała się z migrenami i problemami ze snem. Odpowiednia dieta, zawsze rozciąganie po treningu, poprzedzonym również sprawdzoną rozgrzewką. Styl życia, który można określić jako niemalże wzorowy – odżywianie zgodne z zaleceniami dietetyka, picie odpowiedniej ilości płynów i regularne kładzenie się do łóżka. Niestety coś ciągle było nie tak. Średnio 6-7 razy w miesiącu miała migreny, a do tego niemal codziennie nie mogła zasnąć lub budziła się w środku nocy. Na szczęście w końcu poszła do lekarza, który zlecił specjalistyczne badania, po których okazało się, że ma… tężyczkę. Prawdopodobnie większość z was nigdy o takich chorobie nie słyszała, więc już wyjaśniam: tężyczka (w tym przypadku utajona), to nadpobudliwość nerwowo-mięśniowa, która nie zawsze wiąże się z faktyczne wyczuwalnymi skurczami mięśni. Jej przyczyną jest znaczny niedobór magnezu w tkankach. 

Wielu z nas nie zdaje sobie również sprawy z tego, jak ważny jest magnez w codziennej diecie osób trenujących. Dzięki magnezowi wchłaniają się inne pierwiastki takie jak adenozynotrifosforan, który jest podstawowym nośnikiem energii w organizmie. Dodatkowo dzięki magnezowi jesteśmy bardziej skupieni i spokojni, mamy więcej siły i nie dopada nas zbyt szybko zmęczenie. Do tego każdy biegacz, kolarz, czy pływak wie, jak tragiczny w skutkach może być skurcz - zarówno podczas zawodów, jak i samego treningu.

Co więc robić, żeby uniknąć obu problemów? Jeść i pić. Magnez naturalnie występuje w kakao, nasionach słonecznika, migdałach i orzechach, a także w wielu innych zdrowych produktach. Aaaale tam gdzie go najwięcej, tam też mamy sporo tłuszczu. Jak więc zrównoważyć to wszystko i dalej odżywiać się odpowiednio? Dokładając suplementację. Ale to oznacza, że trzeba brać masę tabletek? Niekoniecznie. Jak pewnie wiecie możliwości wchłaniania zarówno magnezu, jak i innych pierwiastków niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu, jest ograniczone. Przyjmując suplementację musimy pamiętać o tym, że nasze organy wewnętrzne, takie jak żołądek, czy wątroba działają dobrze do czasu. Zasypując je codziennie dawką leków, czy supli, fundujemy im jedynie problemy, które z czasem będą narastać. Co zrobić? Zarówno moja podopieczna z niedoborem magnezu, jak i osoby z którymi trenuję, w ramach uzupełniania zapotrzebowania zarówno na wodę jak i magnez, piją minimum butelkę wody Magnesia, dodając do codziennej diety garść orzechów.

Dlaczego? Bo ja to robię i czuję, że regeneracja trwa krócej, a moje możliwości są dużo większe. Co powiecie na wyzwanie magnezowe? Zacznij już dziś od wypicia butelki wody Magnesi i zabrania ze sobą do pracy małego opakowania orzechów. Zanotuj swoje wyniki sportowe oraz uwaga - zapisz w kalendarzu, jak czujesz się dzień i dwa dni po treningu. Kolejny taki pomiar zrób po tygodniu, a jeszcze kolejny po miesiącu. Podziel się później wynikami w komentarzu - jestem ciekawy, czy po miesiącu z magnezem będziecie czuć tę samą siłę, którą czuję ja.

Powodzenia!

Dyskusja

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.