Ostatnie 5 lat biegałem spontanicznie z większymi i mniejszymi zrywami. Biegałem z rozpędu, bez konkretnych przygotowań, a na pewno bez planu treningowego, jakiegokolwiek reżimu, ani tym bardziej ciężkiej pracy treningowej. Wyniki, które osiągałem na zawodach na pewno nie były wybitne, ale też nie należały do najsłabszych w kontekście biegania amatorskiego. Najważniejsza była dla mnie przygoda i podróże. Od 2012 roku (wtedy skończyłem wyczynowe treningi pod okiem trener Bożeny Dziubińskiej) do 2017 roku ukończyłem kilkanaście maratonów (najszybszy w 2h54’ w Poznaniu), kilka ultra (Comrades — 89km, Race to the Stones — 100km, Ultra Sky Marahton 6x Babia czy 48 km w pierwszej edycji Wings For Life) kilkanaście połówek (najszybsza 1h20’19’’ w Białymstoku w 2014 roku) oraz niezliczoną ilość piątek i dziesiątek (piątki kręciłem w okolicach 17’30’’, dyszki około 37 minut. Trenując wyczynowo tj. w okresie od 2010 do 2012 roku biegałem 1km na poziomie 2’38’’, 5km na poziomie 16’20’’.

Wyniki osiągane od 2012 do 2016 są wyłącznie kwestią treningu, który wykonałem w latach poprzednich — z lekkoatletyką mam do czynienia od dziecka, a co za tym idzie po prostu jestem ponadprzeciętnie sprawny i mam przewagę nad tymi osobami, które cokolwiek zaczęły robić w dorosłym wieku. Stąd w latach 2012-2016 startując niemalże wyłącznie z zawodach i trenując bardzo nieregularnie i bez planu między startami, było mnie stać na właśnie takie bieganie. Ale… wszystko co dobre szybko się kończy, szczególnie jeśli mówimy o utrzymaniu wydolności na najwyższym poziomie. 

Białystok Półmaraton pokazał mi, w jakim miejscu jestem

W miniony weekend na moim ulubionym 5. PKO Białystok Półmaratonie osiągnąłem wynik 1h28’12’’, co jest moim najsłabszym wynikiem w dotychczasowych startach w Białymstoku. Dla porządku dodam, że pomimo najsłabszego wyniki w mojej historii startów w Białymstoku, wcale nie oceniam tego wyniku w kategoriach porażki. W tym momencie trudno jest mi biegać szybciej, bo najzwyczajniej w świecie… jestem ciężki (no i nie biegam z planem treningowym)! Na własne życzenie. Przez miniony rok trenowałem sporo na kółkach gimnastycznych przez co zyskałem 3-4 kilogramy suchej masy mięśniowej. Do tego doszło mi parę % tkanki tłuszczowej (w najlepszej formie biegowej miałem 8%, obecnie mam 12%) i… czuję się jak jeden wielki czołg, a nie lekki jak piórko biegacz. Moja masa startowa to 56 kilogramów, obecnie ważę 64 kilogramy przy wzroście 165 cm. Jest do czego dążyć :)

To kilka suchych informacji, abym (abyście) wiedzieli od czego zaczynam i na jakim jestem poziomie. 

1h28’12’’ na niedawno zakończonej połówce w Białymstoku nie było moim szczytem możliwości. Sądzę, że gdybym cisnął do końca i naprawdę dał z siebie absolutnie wszystko, to wynik mógłby być lepszy o maksymalnie minutę (trasa była naprawdę szybka). Ze względu na pogodę oraz świadomość, że potrzebuję wejść w regularne trenowanie, nie dawałem z siebie wszystkiego, aby… nie zdychać przez kolejne dni i aby już we wtorek/środę wrócić do normalnego treningu. Nie będę też oszukiwać, że 39 kilometrów, które zrobiłem dwa tygodnie temu na Wingsie nie weszło w nogi, bo… weszło (tydzień przed Wingsem zrobiłem 30km wybiegania, a tak… biegałem rekreacyjnie 20 kilometrów w tygodniu, w sumie, dla zdrowia i dobrego samopoczucia). Czułem, że tydzień po mocnym jak na mnie bieganiu w Poznaniu, nogi nie są wypoczęte. Ale, to dobrze! Dla mnie tego typu starty są obecnie najlepszą formą treningu i pozwalają mi wrócić do regularnego trenowania, które oficjalnie zaczynam właśnie od TERAZ! 

Do jakiego celu będę trenować?

Cel wiodący na ten sezon, to… uwaga, uwaga… maraton w Nowym Jorku! Tak! To ten maraton w Nowym Jorku, to ten największy maraton na świecie, o którym marzy każdy maratończyk. To wyzwanie będę realizować dzięki marce New Balance, i która od tego roku jest oficjalnym sponsorem maratonu w Nowym Jorku.

To będzie mój drugi start w NY. Za pierwszym razem biegłem niecałe 6 godzin, bawiąc się przez 42 kilometry biegu — tańczyłem, jadłem po drodze, rozmawiałem z kibicami — po prostu świrowałem. Tegoroczną edycję chcę potraktować inaczej. Chce się do niej przygotować i po raz pierwszy od ponad 5 lat będę biegać z planem, aby zobaczyć co mogę osiągnąć w niecałe pół roku treningów (od dziś zostało 176 dni do startu). 

Po co mi Nowy Jork?

Po co to robię? Aby się zmotywować i biegać regularnie, czyli minimum 6 razy w tygodniu. Kocham biegać, uwielbiam spędzać na bieganiu po swoich rodzinnych lasach i to jest cel właśnie — robić częściej rzeczy, które kocham robić! Ostatnie lata skupiłem się na biznesie i ciągle szukałem wymówek, aby nie wkładać swojego biegania w schemat planu treningowego. Dziś, w obliczu tego, że jestem ojcem oraz w obliczu odpowiedzialności bycia opiekunem wyżła weimarskiego, bieganie z planem pozwoli mi lepiej poukładać swoje życie codzienne — tak to czuję. A poza tym traktuję to po prostu jako super przygodę i lekcję konsekwencji, która z pewnością mi się przyda na obecnym etapie życia. Czuję, że przygotowania do takiego wyzwania pozwolą mi lepiej poukładać się z prozą życia. 

Swoje postępy będę na bieżąco pokazywać w swoich mediach społecznościowych oraz tutaj na blogu. Chcę być w 100% transparentny i dzielić się swoimi przygotowaniami bez żadnych ceregieli. Swoim projektem chcę pokazać jak wyglądają profesjonalne (z założenia) przygotowania do maratonu i jak udaje (lub nie) mi się to robić. W idealnym świecie chciałbym codziennie dzielić się z Wami wartościowymi tekstami/video, ale wszystko zweryfikuje życie. Najważniejsza jest i będzie dla mnie rodzina i spełnianie się w roli ojca. Bieganie to tylko przyjemny dodatek do życia, pasja, a przede wszystkim dobra zabawa. Nie chcę tego wyzwania traktować w kategoriach śmiertelnie poważnego celu, który muszę zrealizować za wszelką cenę.

I najważniejsze — pokazując swoją drogę do maratonu chcę zainspirować biegaczy amatorów, do trenowania w sposób bardziej świadomy i zgodny ze zdrowiem — szczególy tego założenia będę odsłaniać krok po kroku.

Jak szybko chcę pobiec na maratonie w Nowym Jorku?

 2h50’, a to daje średnią 4:02 na każdy kilometr. Ten wynik byłby moją życiówką. To dość ambitne założenie biorąc pod uwagę, że trasa w Nowym Jorku nie należy do najłatwiejszych, a ja zaczynam od poziomu 1h28'12'' w półmaratonie. A zatem… przygodę czas zacząć! W przypadku tego projektu najważniejszy nie jest cel, ale droga. To ją będę opisywać — jeśli stwórca da i zdrowie dopisze :) 

Zapraszam was do współuczestniczenia w tej przygodzie poprzez bycie ze mną w mediach społecznościowych (#BieganieStylemŻycia) wspólne bieganie (zapraszam do siebie w okolice Falenicy pod Warszawą!) czy po prostu dobre życzenia. 

Plan treningowy na tydzień 15.05-21.05

Poniedziałek

5km na samopoczucie po niedzielnym półmaratonie + sprawność (elementy techniki biegu: skipy, wznosy, dynamiczne ćwiczenia rozciągające)

Wtorek

Rano: 30 minut spokojnego biegania + rytmy 6 x 100m p. 100m (100 metrów na 90% mocy, przerwa trucht). 

Wieczorem: start w biegu górskim MONTE KAZURA na 5km — przed startem około 3km rozgrzewki + ćwiczenia biegowe.

Środa:

Rano: 60 minut spokojnego biegania + 15 minut sprawności.
Wieczorem: joga (sesja 90 minut)

Czwartek:

Cross 80 minut + technika biegu 

Piątek

Cross 60 minut (ostatni kilometr na 90% mocy) + podbiegi 8 x 200m p. 200m. 

Sobota

40 minut spokojnego biegania + 20 minut w tempie maratonu + 10 minut spokojnego wybiegania. 

Niedziela:

Długie, spokojne wybieganie okraszone przebieżkami technicznymi — około 100 minut + sprawność. 

Planowane starty kontrolne:

16.05 - MONTE KAZURA - 5km 
27.05 - Półmaraton Zegrzyński - 21,1 km
28.05 - Piątka dla Bartka - 5km 
11.06 - Biegowy Potop Szwedzki - 10km 
25.06 - Bieg Konstanciński 
27.08 - 38. PKO Półmaraton Szczecin 
10.09 - Półmaraton w Wilnie 


 

Dyskusja

Wysyłając dane z tego formularza akceptujesz politykę prywatności Mollom.

Wysłane przez Robert (niezweryfikowany) w śr., 2017-05-17 06:34

Powodzenia! Kciuki mocno trzymane do końca! I widzimy się w szczecinie!

Wysłane przez anulka (niezweryfikowany) w śr., 2017-05-17 20:24

nie chcesz osoby towarzyszącej zabrac ? :D

Wysłane przez arek (niezweryfikowany) w pt., 2017-05-19 09:10

paragraf X.1 regulaminu kłania się ;-)