Zapewne wszyscy słyszeliście wiele (być może zbyt wiele) o znaczeniu stabilizacji przez mięśnie bioder, miednicy czy kręgosłupa podczas biegu. Niestety rzadko kto zwraca uwagę na niedocenioną role stóp. Głęboka warstwa mięśni stóp tworzy właściwą stabilizacje i amortyzacje dla całego ciała.

Kiedy mówimy o mięśniach stabilizujących, istnieje zasadnicza różnica pomiędzy mięśniami „stabilizatorami globalnymi” – dużymi, silnymi mięśniami aktywującymi dużo energii np. przysiady czy wyskoki, a „stabilizatorami lokalnymi” - małymi mięśniami warstwy głębokiej, które poruszają się w niewielkim zakresie i potrzebują niewielkiego nakładu energii, lecz są ciągle aktywne, aby utrzymać stabilizację całego ciała. Dokładnie oba rodzaje mięśni występują w stopie, ale dziś skupimy się na bagatelizowanych stabilizatorach stóp.

To właśnie one są odpowiedzialne za wysklepienie stopy (oprócz głównego tworzącego łuk podłużny stopy -  mięśnia piszczelowego tylnego). Jeśli dochodzi do przeciążenia i osłabienia łuk stopy zostaje zniesiony, a całe obciążenie przenosi się na rozcięgno podeszwowe, które daje ogromne dolegliwości i jest trudne do wyleczenia. Stabilizacja głęboka bardzo często jest pomijana, zaniedbywana, a to ona jest właściwym kluczem w prawidłowym wzorcu chodu/biegu. Stopa podczas biegu musi sprostać wielu wymaganiom, które funduje jej powierzchnia biegowa wraz ze zmieniającymi się warunkami biomechanicznymi. Absorbuje duże obciążenia, powinna amortyzować kontakt z podłożem, czyli musi być niezmiernie elastyczna. Jednocześnie powinna być na tyle sztywna, aby utrzymała równowagę wraz z wydajnym i bezpiecznym przetaczaniem. Jeśli mięśnie, które stabilizują stopę nie pracują wzorcowo, bądź krzywizny stopy mają dużo do życzenia inne stawy muszą kompensować powstałe w stopie ograniczenia. Zaburzona stabilizacja najczęściej prowadzi do nieprawidłowego ruchu w łańcuchu kinematycznym stawu kolanowego – co skutkuje jego bólem. Ból kolana często promieniuje wyżej i odczuwamy to w biodrze. Powstaje wówczas tak zwany ból przeniesiony. Wszystko jest ze sobą ściśle powiązane tzw. taśmy anatomiczne. Skupiamy się na bólu w innym stawach, a problem jest właśnie w stopie. Dlatego bardzo ważne jest aby trafić na specjalistę patrzącego na uraz globalnie, a nie opierającego się wyłącznie na miejscu wskazanym przez pacjenta. A tak przy okazji wracając do tematu naszej stopy – musimy się do edukować jak wzmacniać mięśnie głębokie, żeby zaczęły pełnić rolę stabilizatorów. Są ćwiczenia które możemy wykonywać siedząc wygodnie w fotelu oglądając ulubiony serial (wierzę jednak, że nie jest to serial, a kanał sportowy;))

Dyskusja

Wysyłając dane z tego formularza akceptujesz politykę prywatności Mollom.

Wysłane przez Maksymilian (niezweryfikowany) w pt., 2016-09-09 00:48

Bardzo ciekawy artykuł i piękne stópki ;)