Jeśli trenujesz bieganie czy cokolwiek innego, co ogranicza się do jednej wyspecjalizowanej aktywności i sądzisz, że uprawiasz zdrowy styl życia i dbasz o swoje ciało, to muszę cię rozczarować. Trenując jedną dyscyplinę jesteś bardzo daleko od ludzkiej natury. Ludzkie ciało nie zostało stworzone do tego, aby być piłkarzem/biegaczem/kulturystą/joginem lub inną profesjonalistą. Należy pamiętać, że w pierwszej kolejności jesteśmy ludźmi, w drugiej istotami stworzonymi do ruchu, a w dalszej kolejności dopiero możemy mówić o sobie jak o specjalistach. 
 
Ograniczanie się do jednej dyscypliny jest nienaturalnym, kontuzjogennym i nierozwojowym kierunkiem. Gdybym dziś szumnie ogłosił, że jabłko jest zdrowym owocem, to pewnie nikt by nie zwrócił uwagi na mój krzyk lub co najwyżej pogardliwie uznał, że odkryłem Amerykę.
 
Gdybym dziś szumnie ogłosił, że moja dieta składa się wyłącznie z jabłek, przeciętni ludzie prawdopodobnie byliby w szoku, a dietetycy srogo wyszydzili, zadając oczywiste pytanie: a gdzie inne mikro i makro elementy, których nie ma w jabłkach, a które to są niezbędne do funkcjonowania twojego ciała?
 

Z tej perspektywy specjalizowanie się w jakiejkolwiek dyscyplinie jest tym samym co jedzenie w swoim życiu wyłącznie jabłek, bo przecież są zdrowe. Aby Twój styl żywienia był optymalny i żeby Twoje ciało dostało pełnowartościową „dietę ruchową” potrzebujesz zróżnicowanej diety, a nie tylko takiej opartej wyłącznie na jabłkach. Aby Twoje ciało funkcjonowało w zgodzie z naturą i abyś odkrył potencjał swojego ciała, potrzebujesz nie tylko jabłek (specjalizacji), ale szeregu różnych ruchów, aby Twoje ciało zostało odżywione. Świetną analogią posłużyli się twórcy projektu WGruncieRuchu.pl, którzy porównali różnorodność diety w kontekście ruchu. 
 
Węglowodany – są to aktywności fizyczne wymagające przemieszczenia, wydolności fizycznej, szybkości, skoczności,  ruchów – angażujących całe ciało – by przemieszczać się w przestrzeni. Zalicza się do nich: chodzenie, bieganie, wchodzenie po schodach, jazda na rowerze, czy na nartach, taniec, popularne sporty drużynowe.
Białka – jako, że najczęściej kojarzą się one z odbudowaniem i regeneracją tkanek pozwoliłem sobie przyrównać je do aktywności fizycznych, w których dominuje użycie siły. Tutaj pojawią się ćwiczenia na siłowni, fitness, Crossfit, kalistenika, wspinaczka, elementy gimnastyki, czy sztuki walki, np. zapasy, BJJ, itp.
Tłuszcze – w wolnym wyobrażeniu kojarzą mi się ze smarowaniem stawów, elastycznością tkanek i budową błon komórkowych. Przyrównałbym je do takich cech motorycznych jak mobilność, gibkość, elastyczność. Do tłuszczy należałyby zatem aktywności takie jak: stretching, joga, trening mobility, elementy gimnastyki, capoeira, akrobatyka.
 
Przykład ten nie jest idealny i wiem, że wielu z was będzie niezadowolonych z tego porównania, lecz na potrzeby zrozumienia, czym jest różnorodność ruchu, powstrzymaj się od nieadekwatnych komentarzy na ten temat.
Oczywiście – tak jak w produktach żywnościowych – tak w wielu dyscyplinach i aktywnościach fizycznych, występuje mieszanka, np. 20% białka, 30% tłuszczy , 15% węglowodanów.  Przykładowo sztuki walki np. BJJ wymagają posiadania zarówno dużo siły, mobilności i stosunkowo mniej przemieszczenia, bieganie natomiast wymaga dużo przemieszczenia, mało mobilności i trochę siły. Różne aktywności łączą w sobie różne konfiguracje tych cech. Jedne są mniej zróżnicowane, drugie bardziej.
 
I co z tego?
 
Przygotowałem dla was, biegaczy zestaw różnych ćwiczeń, dzięki którym zadbacie o aspekt mobilności swojego ciała. Ćwiczenia (lub bardziej adekwatne słowo: zaprezentowane ruchy) odżywią wasze ciało i pozwolą odkryć, w których obszarach swojego aparatu ruchu macie ograniczenia i napięcia. 
 
Jak ćwiczyć według zaprezentowanego filmiku? Zacznijmy od najważniejszych kwestii:
 
1. Zaczynajcie powoli, badajcie ruch. Szczególnie początek ćwiczeń powinien być skoncentrowany wokół małych zakresów ruchu. Po wykonaniu mniej więcej 20/30 powtórzeń danego ćwiczenia gdy poczujesz, że zaczynasz się rozgrzewać, możesz sukcesywnie zwiększać zakresy ruchów i bawić się prędkością ich wykonywania (przyśpieszać czy zwalniać). Ilość? Nie ma sztywnych ram. Jedno ćwiczenie możesz powtórzyć i 200 razy jeśli czujesz taką potrzebę. Pamiętaj, że im więcej jakościowych, wielokierunkowych ruchów w Twoim ciele, tym lepiej „naoliwione” ciało. Biegacze szczególną uwagę powinni skupić na stawie skokowym, kolanowym i biodrach.
2. Zachowaj świadomość tego co robisz. Nie powtarzaj bezmyślnie po kimkolwiek. Wykonując dany ruch, myśl jakie partie ciała angażujesz, gdzie czujesz spięcie, a gdzie rozluźnienie. Badaj szczególnie miejsca, w których czujesz duże ograniczenie ruchu, ból lub napięcie. Co to znaczy „badać”? To znaczy zadawać sobie pytania np. Dlaczego boli mnie akurat w tym miejscu? Z czego to wynika? Jak mogę sobie pomóc? 
3. Oddychaj, najlepiej z przepony i głębiej niż zazwyczaj. W przypadku napięcia w określonym ruchu, skup się na tym punkcie szczególnie, powoli zwiększaj zakresy ruchów i wyobrażaj sobie, że poprzez głęboki oddech docierasz do tego miejsca, a napięta tkanka zaczyna się rozluźniać. 
4. 
 
Najważniejsze: inspiruj się zaprezentowanymi ruchami i postaraj się wczuć w swoje ciało. Tylko Ty wiesz gdzie masz napięcia, bóle czy ograniczoną mobilność. Pokazane przeze mnie ćwiczenia są podstawą do tego, abyś sam mógł, drogi biegaczu/biegaczko obudzić w sobie potrzebę ruchów, których na co dzień zazwyczaj nie wykonujemy. Systematyczna i konsekwentna praktyka „oliwienia swojego ciała” przywróci Ci sprawność i odżywi ciało, które być może od dłuższego czasu cierpi na niedostatek ruchu w pewnych obszarach. 
 
Jak często ćwiczyć?
 
Kiedy tylko czujesz potrzebę. Najlepiej rano tuż po wstaniu (np. 10 minut), przed pójściem spać (10 minut) oraz przed i po każdym bieganiu. Głęboki przysiad (od którego zaczynamy filmik) możecie wykonywać przy każdej możliwej okazji, ponieważ to jedna z najbardziej podstawowych pozycji człowieka (jeśli wasza mobilność nie pozwala wam na siedzenie w tej pozycji, obejrzyjcie ten filmik). Do tego obowiązkowo wiszenie, dzięki któremu dacie ulgę swojemu kręgosłupowi, który ubijamy w trakcie kolejnych kilometrów potrzebuje dekompresji.

Dyskusja

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.