Każdy z nas chyba co najmniej raz w życiu powiedział sobie: „Choćbym miał się zesrać, zrobię to!”. Tak samo jak każdy z nas mówił sobie w życiu „od jutra robię [tu wpisać co]”. Jak to wychodzi? Wiadomo, nie trzeba nikomu tłumaczyć.

Dzisiaj chciałbym przedstawić historię człowieka, który autentycznie zesrał się, ale TO zrobił. Przy czym TO, jest osiągnięciem swoich celów, sukcesem i wspaniałą historią.

Jest rok 2008, Mikael ma wówczas 19 lat i biegnie półmaraton w Göteborgu, do którego przygotowywał się długo. Niestety ma kłopoty żołądkowe, a to jak wiadomo szybkiemu bieganiu nie sprzyja. Nie wiem jaka był dokładny przebieg wyścigu, ale zdjęcie, w którym sraczka rozlewa się po jego nogach obiegło cały świat jako przykład porażki, żenującej sytuacji, w której nikt z nas nie chciałby się znaleźć.

 

Jak to się skończyło? Mikael dobiegł do mety. W obsranych gaciach, spodenkach, z grymasem na twarzy. Można to zobaczyć dokładnie na filmie utworzonym ze zdjęć:

 

 

A teraz fakty:

  • Startowało wtedy 45 375 osób
  • Mikael Ekvall zajął 21 miejsce z czasem 1:09:43

Tak, że tak… choćbym miał się zesrać, do takiego czasu w półmaratonie już nie zejdę i to niestety nie jest dla mnie pocieszająca wiadomość. Tempo wymagane do tego rezultatu to 3:18. Nawet bez kupy w majtkach, jeszcze nigdy nie przebiegłem tak nawet 3 km, nie mówiąc już o dłuższych dystansach.

Piękna historia? Jeszcze nie. Bo to dopiero początek sportowych sukcesów Mikaela. Jest to wszechstronny biegacz, który osiągał bardzo dobre wyniki zarówno na stadionie jak i na ulicy. W 2014 roku, w Kopenhadze ustanowił rekord Szwecji w półmaratonie osiągając rezultat 1:02:29. Wśród Polaków tylko Marcin Chabowski ma lepszy rekord życiowy – 1:02:24 ustanowiony w 2018 roku. W 2015 roku podczas maratonu we Frankfurcie Mikael ustanowił swój rekord życiowy 2:12:07, a w 2017 roku, podczas Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce w Londynie, zajął 32 miejsce w maratonie z czasem 2:18:12.

 

 

Poniżej pełna tabela rekordów życiowych Mikaela Ekvalla:

1500m

3:51.82

Göteborg (SWE)

13.06.2014

3000m

8:07.36

Göteborg (SWE)

12.06.2015

3000m hala

8:09.90

Gävle (SWE)

17.02.2018

5000m

13:51.70

Oordegem (BEL)

31.05.2014

10000m

28:31.65

Palo Alto, CA (USA)

02.05.2015

2000mSC

5:55.79

Karlskrona (SWE)

16.06.2009

5 km (ulica)

14:22

Carlsbad, CA (USA)

29.03.2015

10 km (ulica)

29:14

Oslo (NOR)

27.04.2013

15 km (ulica)

44:43

Nijmegen (NED)

16.11.2014

Półmaraton

1:02:29

København (DEN)

29.03.2014

Maraton

2:12:07

Frankfurt (GER)

25.10.2015

Rezultaty począwszy od 3000m wystarczyłyby w większości ostatnich lat do osiągnięcia złotego medalu Mistrzostw Polski.To chyba pokazuje klasę tego zawodnika.

Na koniec kilka słów od siebie. Nie wiem czy miałbym wystarczająco dużo determinacji aby ukończyć wyścig w takim stanie w jakim był Mikael w 2008 roku. Świadczy to o niesamowitej sile woli i odwadze, której wielu z nas nie ma. Jesteśmy sparaliżowani strachem przed tym „co ludzie pomyślą”, który nie pozwala nam żyć własnym życiem, osiągać swoich celów, robić coś zgodnego ze swoją naturą. Może jednak warto pomyśleć inaczej. Co się stanie jak się zesram na oczach tysięcy ludzi? Nic. Czy Mikael osiągnął sukces? Tak. Czy go podziwiam? Bardzo.

I jeszcze cytat z artykułu, który mnie zainspirował:

Ekvall's story is truly an inspirational one: Never quit. If you can live down running around in public with your own feces streaming off your bare legs, you can live down practically anything. Either that or never, ever, leave the house, because anything you do could go horribly wrong and everyone is looking at you.

Nigdy się nie poddawaj!

Źródła:

 

Dyskusja

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.